„Wyuczona dłoń”

Zadam dziwne pytanie – do czego ludziom potrzebne są książki? Odpowiedź dziecinnie prosta – do czytania. Tylko, czy książkę ważącą 28 kilogramów i wyrzeźbioną w marmurze da się w ogóle czytać?

Najdroższa, a zarazem najcięższa książka na świecie warta jest 100 tysięcy $ i przedstawia życie i twórczość Michała Anioła. Inkunabuł obłożony aksamitem i marmurowymi płytami został wydrukowany we Włoszech. „Wyuczona dłoń” ma okładkę wykutą w marmurze wydobytym w słynnej Carrarze. Welwet na okładce jest taki sam, z jakiego uszyto kurtynę opery The Metropolitan i mediolańskiego teatru Alla Scala. W środku książki znajdują się zdjęcia dzieł wielkiego artysty, nota od jego biografa Giorgio Vasariego oraz eseje dyrektora muzeum Watykanu Antonio Paolucciego.

Stworzenie jednego egzemplarza tego typu książki zajmuje  pół roku.

Ferrari 599 GTO

Zastanawiać by się można po co komu aż tak szybkie auto, wszak nasze polskie drogi mocno odbiegają od standardów i zdaje się, że maksymalna prędkość 335 km/h nigdy nie zostanie osiągnięta. Nie zmieni to jednak faktu, że wkrótce odbędzie się premiera tego luxusowego pojazdu.

Dla znawców tematu warto napisać, że pod maską Ferrari 599 GTO znajdzie się 6-litrowy silnik V12, co przełoży się na moc 661 KM. Auto osiąga prędkość 100 km/h już po 3 sekundach, a to także za sprawą modyfikacji dokonanych na elementach aerodynamicznych.

Podobno ma powstać tylko 599 tego typu pojazdów, a każdy z nich wart będzie 1,32 mln zł.

Szach i mat

Szachy – gra znana już za czasów szacha Chusrau I Anoszarwana w latach 70. VI wieku naszej ery  i podarowana mu przez indyjskiego radżę. Z czasem ewaluowała i przybrała dzisiejszą postać – szachownicy, figur i pionów. Zdawać by się mogło, że bez znaczenia jest to, z czego zostały wykonane pionki – uboższe wersje z plastiku, nieco droższe z drewna, ale gdy spojrzy się na najdroższą odmianę szachów, można zmienić zdanie, bo któż z miłośników tej gry nie zechciałby poruszać się po szachownicy bursztynowym hetmanem?

Warte 24 000 $ szachy zostały wykonane ręcznie z najwyższej klasy bałtyckiego bursztynu przez łotewskiego rzemieślnika. Pola szachownicy wypełniono bursztynem i oprawiono w drogie drewno. Figury z jasnego bursztynu przedstawiają chrześcijan, a z ciemnego bursztynu – muzułmanów.

Diamentowa herbata

Wśród smakoszy i prawdziwych znawców herbat z pewnością na większe uznanie zasługuje herbata liściasta, ale gdyby tak mierzyć cenę na jakość herbaty, to okazałoby się, że najlepszą herbatą na świecie jest herbata umieszczona w diamentowych torebeczkach firmy PG Tips.

Za jedną torebeczkę należałoby zapłacić aż 14 000 $, bo została ozdobiona 280 diamentami i zaprojektowana na 75 urodziny PG Tips przez firmę jubilerską Boodles.

Godne uwagi jest to, że cała kwota ze sprzedaży owej luxusowej herbaty przeznaczona została na cele charytatywne, jako finansowe wsparcie szpitala dla dzieci.

Najdroższy aparat fotograficzny

Kiedy słyszymy jakąś informację o najdroższym aparacie fotograficznym natychmiast wyobrażamy sobie super nowoczesny sprzęt z mega ilością funkcji i możliwości, o niewyobrażanych parametrach i oryginalnym wyglądzie. Fakt – oryginalnego wyglądu nie można mu odmówić, ale reszta to fikcja, bo najdroższy aparat na świecie – Daguerreotype Giroux – powstał w 1839 roku, kiedy to nikt jeszcze nawet nie myślał o cyfrowych fotografiach.

Aparat został skonstruowany przez Alphonse’a Giroux jako sprzęt tworzący dagerotypy. Obraz z aparatu wywołuje się w oparach rtęci. Otrzymany obraz stanowi  negatyw i pozytyw w jednym,  a efekt pozytywu uzyskuje się poprzez oglądanie zdjęcia pod odpowiednim kątem.

O luxusie aparatu świadczy fakt, że był to pierwszy na świecie aparat produkowany komercyjnie. Na aparacie wciąż widnieje tabliczka podpisana przez samego Daguerre’a.

Aparat do tej pory należał do eksponatów muzealnych, ale niedługo (29 maja) trafi pod młotek. Cena wywoławcza to 200 000 euro. Eksperci szacują, że licytacja powinna zakończyć się na poziomie aż 500-700 tysięcy euro.

Perłowy dywan

Wiedziałam, że istnieją bardzo drogie – ręcznie tkane dywany z niebywale wytwornych i wyszukanych materiałów, ale dywan za 5,5 mln $ nieco przerósł moje wyobrażenia o luxusie i jeśli może być coś bardziej niż luxusowe, to z pewnością jest nim perłowy dywan maharadży Barody.

Dywan został wykonany w 1865 roku na specjalne zamówienie Khandy Rao Gaekwad – maharadży Barody. Podobno miał to być dar złożony do grobu Mahometa w Medynie. Nigdy tam jednak nie trafił, pozostając w skarbcu rodzinnym maharadży.

Perłowy dywan mierzy sobie 5,8 x 8 metrów i w odróżnieniu od drugiego najdroższego na świecie perskiego dywanu Isfahan, nie składa się tylko z tkaniny.  Tworzy go 2 miliony pereł (Basra), bogaty zestaw klejnotów, w tym diamenty, szafiry, rubiny i szmaragdy. Całość pokryta jest złotem.

Czy jest praktyczny? Ciężko powiedzieć, ale w końcu to luxus. Czegóż chcieć więcej…

Jajka Fabergé

Jakie skojarzenia przychodzą nam na myśl o Wielkiej Nocy? Wiosna, zajączki, kurczaki, jajka? Te ostatnie z pewnością, bo nie dość, że w konsumenckim znaczeniu, to także jako ozdoba w postaci wydmuszek, czy kolorowych pisanek, ale są i takie, za które trzeba słono zapłacić (ok. 18,5 mln $) – jajeczka Fabergé – majstersztyk sztuki jubilerskiej.

Twórcą limitowanej serii 54 jajek (tylko 46 z nich przetrwało do naszych czasów, z czego 10 znajduje się w prywatnych kolekcjach) był rosyjski jubiler i dekorator – Peter Carl Fabergé, który pierwsze jajko wykonał w 1855 roku specjalnie na zamówienie carskiej rodziny Romanowów. Po raz pierwszy jajka Fabergé ujrzały światło dzienne w 1900 roku na Światowej Wystawie w Paryżu.

Te drogocenne jajka wykonane są ze złota, masy perłowej, kości słoniowej i wysadzane szlachetnymi kamieniami. Wzory zdobiące jajka czerpane były z aktualnych wydarzeń społecznych i politycznych carskiej Rosji.

Diamond Flower

Nigdy nie przypuszczałam, że w branży informatycznej może być coś droższego niż komputer. Okazuje się jednak, że mała mysz komputerowa służąca do nawigacji może go znacznie wyprzedzić, jeśli chodzi o cenę. Weźmy na przykład taką diamentową mysz wyprodukowaną przez szwajcarską firmę Pat Says. Nie ma sobie równych.

Rekordzistka – mysz Diamond Flower (Diamentowy Kwiat) warta jest aż 70 000 PLN, a to dlatego, że pokryta została 18 – karatowym białym złotem i ozdobiona kwiatem wykonanym z 59 diamentów (największy z nich mierzy 4 mm). Wszystko inne zupełnie standardowe – 3 przyciski, scroll i złącze USB.

 

Porcelana Haviland Limoges

Porcelana jako przeświecająca ceramika wysokiej jakości wynaleziona w Chinach w VII wieku sama w sobie stanowi towar luxusowy, ale są wyroby porcelanowe uznane za najlepsze w świecie i do nich właśnie zaliczana jest porcelana produkowana we francuskim mieście Limoges słynącym ze swoich produktów już od XVIII wieku. Mieści się tam, bowiem najstarsza (po Miśni i Sevres) fabryka porcelany.

To właśnie do niej dotarł w 1842 roku w poszukiwaniu nowych wyrobów porcelanowych amerykański przedsiębiorca David Haviland. Pewnego dnia zjawił się w jego sklepie z chińską porcelaną człowiek, który zaprezentował mu wielce oryginalną porcelanową filiżankę. David wiedział, że to francuska produkcja. Niestety nie wiedział z jakiego regionu Francji konkretnie pochodzi. Wyruszył więc do Francji, aby znaleźć manufakturę, z której mogła pochodzić owa unikalna filiżanka. Tym sposobem trafił do Limoges. Był to strzał w dziesiątkę, który pozwolił Havilandowi stać się pierwszym dystrybutorem niezwykle cennej porcelany z Limoges i otworzyć we Francji swoją własną fabrykę.

Tym, co dziś wyróżnia luxusowe wyroby porcelanowe marki Haviland Limoges jest bardzo wysoka jakość, bogate zdobienia i duże walory dekoracyjne.  Już od wielu lat porcelana od Haviland zdobi stoły Białego Domu. Cała kolekcja porcelany liczy sobie aż 60.000 wzorów (nie wiadomo ile wzorów zostało nienazwanych i nie trafiło do katalogów).

 

Smoczy fotel

Jeśli możliwe jest, by fotel wciskał w fotel, to być może sprawi to najdroższy skórzany fotel świata ochrzczony mianem Dragons Chairs za sprawą mini rzeźb (smoka) umieszczonych na dominujących w fotelu podłokietnikach/poręczach.

Ten luxusowy fotel zaprojektowany został przez  legendarną już, irlandzką projektantkę Eileen Gray (w swoich czasach nieznana i niedoceniana) w 1919 roku jako jedno  z arcydzieł sztuki meblowej. Zanim znalazł się w posiadaniu Yves Saint Laurent , a potem trafił na aukcję, należał do paryskiego handlarza dzieł sztuki. Fotel obity został brązową skórą i wyrzeźbiony w drewnie pomalowanym brązowo-pomarańczowym i srebrnym lakierem.

Fotel warty jest 28 milionów $, choć za życia projektantki nie zrobił aż takiej furory, jak dziś.